25 mar 2010

Witam po przerwie. Jako że znaki aktywnosci w komentarzach sa znikome to w zasadzie powiem "czesc Grelus". Wczoraj zapuscielm sie na Uppereast Side(na wschod od centralparku). i powolnie zchodzilem w dół. To taka okolica gdzie raczej się mieszka niż pracuje.. a mieszka się z porterem u drzwi i windziarzem w windzie..spokojnie pomiędzy blokami stoi budynek muzeum Gugenheima. Muzeum to ładnym budynkiem jest jak poetom dobrym się było. Tylko taki ciemny ten holl główny zdjęcia z przeziarnionym ISO wychodzą..ehh





a w parku krol polski budząca się wiosna i jazz.. no to smigam na lunch w okolice flat iron
z karolina i kolejna polska dziewczyna architekt z NY..a po posilku szlajanka w okolicy grand central i 5av..ludzie się spiesza pracują ale tez szydełkują na schodach.Wsrod wierzowców Chrysler Building wg żywcem wyciagnięty z Gotham..rzeźby w sam raz by schował się za nimi batman..







dzień skończyłem w bibliotece głównej. poniżej zdjęcia sali z dostępem do internetu i czytelni działu sztuka i architektura... w katalogu pod haslem architektura wyskakuje opnad 35 000 pozycji mozna by troche postudiowac...



Pozdrawiam i lece...

7 komentarzy:

  1. zazdroość...:]a tak wogole pozdrowienia z drugiej strony świata

    OdpowiedzUsuń
  2. Koleżanki najfajniejsze..:)

    OdpowiedzUsuń
  3. w komentarzach może mało, ale czytamy, śledzimy i ciepło myślimy!

    OdpowiedzUsuń
  4. ..niech cie kura jajem trzaśnie :-P

    OdpowiedzUsuń
  5. Dab pozdrawia Władka na koniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a nie masz tam w nejberchódzie jakichś Murzynów typowych?? Będę wdzięczny za kilka fotek getta :)
    chyba że boisz się że stracisz aparat :D
    pzdr!

    OdpowiedzUsuń