29 mar 2010

witam po przerwie.. tydzien minął było zwiedzanie było smakowanie i w końcu było orientowanie się... caraz bardziej przekonuję się ze miasto owe lapie sie do miejsc i rzeczy z serii this is this.. Ze spraw organizacyjnych czas na przeprowadzkę!! Mieszkanie wcześniej zaklepane jednak nie wypaliło włąsciciel wyjezdża w maju więc musi wynająć na dłużej niż 2 miesiące...i bardzo dobrze bo juz zaklepałem pokoik w samym sercu brooklinu, niedaleko prospekt parc. Dla tych co wiedza co i jak i na filmy w srode uczeszczali to bede z 3 kwartały od miejsca "akcji" brooklin boogie. Place mniej mieszkam lepiej ergo wypas. No co prawda nie ma mebli ale to szczegóły.. a poniżej okolica nowa. Wejscie do mojego bloczku i zabudowa przy Ocean pkwy


brooklin dla poczatkujacych cześć pierwsza: jesli chcesz zjesc to bedzie to bajgiel(kulinarny przybysz z krakowskiego kazimierza) i przy zamawianiu pewnym byc nalezy wiec wchodzisz i mowisz "everything beagle with everything creamcheese, tosted, to stay " a w zamian dostajesz cos na kształt tego>>


Wieczorem przejażdżka z Magda zaraz Maślanką.. a miasto nocą najlepiej wygląda z samochodu.. do tego w radiu "empire state of mind" taki przypadek i synestezja gotowa.. wrażenia się wzmagają..



przemiło zakończył się ten dzień. a od rana czyli w piątek wycieczka do stevena holla.. Biuro w takim lekko zdezelowanym jak na manhatan wieżowcu na 31 po zachodniej zindustrializowanej stronie. Budynek stoi na skraju półwyspu (?) a biuro na 11 piętrze więc widok na jersey i zatoke hudsońską.. zasadziłem małe kwadratowe 21x21 cm ziarno i zobaczymy.. a nóż widelec wyłowią mnie z tych kilkudziesięciu portfolii(??) skłądanych co tydzień. Zdjęć nie ma bo kto to widział by poważny facet robił zdjęcia innym poważnym facetom i facetkom patrzącym w monitory i klejącym niepoważne makiety z kartonu...tylko te olbrzymie okno z wodokiem... (no bo jak widzisz wodę to to już wodok mógłby być) A całkiem niedaleko.. penn station węzeł komunikacji kolejowej do New Jersey oraz zapowiedz tego co w NY przeistotne>> madison square garden najblizszy mesz KNICKS v CELTICS oczywiście postaram się dotrzeć..



resztę dnia spędziłem w MoMA piątek za dramo. To nie znaczy że nie bezpłatnie. Wraz ze współzwiedzającymi zapłaciliśmy cenę czekania w kolejce oplatającej cały kwartał,(temperatura akurat na złość bliska +2 czyli 36 fahrenheita) cenę przeciskania się przez wszystkie sale i wdychania powietrza wspólnie wydychanego.. a w zamian sztuka. W związku z tym, że od czasu gdy fovisci i spółka porzucili wierność barwie formie i logice a wyraz poszerzyli o "przestrzeń" (nie ważne czy duchową czy miejską czy kulturową wszyscy znający się do bólu mówią o przestrzeni) ciało i niepodejrzewane dotąd o znamiona dzieł rzeczy, ocena zostaje subiektywna. Popatrzcie sobie subiektywnie więc.







gwiazdą wystawy czasowej obecnie jest Tim Burton i jego potwory w paski..

no tego dnia dalem sobie wysokiej kultury pod korek.. na wieczór jeszcze znalazłem festiwal tańca nowoczesnego- występ zamykający. Akcja się działa na Uppereastside w takim większym em deku. był jednak pan w modnych plastikowych okularach recytujący swoje wiersze a potem film kręcony od NY do tokio i z muzyką JokoOno i eksponaty i rekwizyty i scenografie.. a do tego wyginali się tancerze i wyginały się tancerki..kumple z trzepaka mi tego nie wybaczą szczególnie tej jokoono... abstrakcja abstrakcja abstrakcja.. dobrze na głowę robi.. byle by nie za często.
Na szczęście miasto żyje na ulicy a w zasadzie w metrze gdzie wieczorem dudni i jazzuje...

25 mar 2010

Witam po przerwie. Jako że znaki aktywnosci w komentarzach sa znikome to w zasadzie powiem "czesc Grelus". Wczoraj zapuscielm sie na Uppereast Side(na wschod od centralparku). i powolnie zchodzilem w dół. To taka okolica gdzie raczej się mieszka niż pracuje.. a mieszka się z porterem u drzwi i windziarzem w windzie..spokojnie pomiędzy blokami stoi budynek muzeum Gugenheima. Muzeum to ładnym budynkiem jest jak poetom dobrym się było. Tylko taki ciemny ten holl główny zdjęcia z przeziarnionym ISO wychodzą..ehh





a w parku krol polski budząca się wiosna i jazz.. no to smigam na lunch w okolice flat iron
z karolina i kolejna polska dziewczyna architekt z NY..a po posilku szlajanka w okolicy grand central i 5av..ludzie się spiesza pracują ale tez szydełkują na schodach.Wsrod wierzowców Chrysler Building wg żywcem wyciagnięty z Gotham..rzeźby w sam raz by schował się za nimi batman..







dzień skończyłem w bibliotece głównej. poniżej zdjęcia sali z dostępem do internetu i czytelni działu sztuka i architektura... w katalogu pod haslem architektura wyskakuje opnad 35 000 pozycji mozna by troche postudiowac...



Pozdrawiam i lece...