22 mar 2010

no wiec nastąpiła zmiana i zamiast pp chwilowo jestem dd i choć symetria mogłaby być regułą to nie ma o tym mowy..tam gdzie ma być mało jest dużo a gdzie dużo wręcz przeciwnie.. zgodnie z oczekiwaniami jest to nowy dla mnie krajobraz...
ale ale wyjazd był z gdańska no wiec zabawa z Ignasiem

via london>> ny>>
na miejscu odebrała mnie koleżanka Karolina złota dziewczyna, zważywszy ze od Stuttgartu nasza korespondencja była znikoma..

a od następnego dania szlajanka po Manhattanie... wieżowce i ludzie a potem ludzie i wieżowce a potem to już tylko klaksony, taryfy, i policja na sygnale..a to przeciez niedziela wiec bez pospiechu..




nowojorskie szyszki


i inne>>





2 komentarze:

  1. phi, my w koszu mamy tez taki budynek na rogu zwyciestwa i pilsudzkiego :-P

    i cholera mam teraz wyrzuty sumienia ze ci tej matrycy przed wyjazdem nie wyczyscilem z paprochow

    a czy faktycznie na tym manhatanie taka klaustrofobia? ze zdjec tego tak nie widac

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, zwróćcie uwagę na zdjęcie 'ostrego' budynku na jednym z dachów budynków po prawej stoi jakiś gość, pewnie ładny widok ma :-)

    OdpowiedzUsuń