ale ale wyjazd był z gdańska no wiec zabawa z Ignasiem
ny>> 
na miejscu odebrała mnie koleżanka Karolina złota dziewczyna, zważywszy ze od Stuttgartu nasza korespondencja była znikoma..
a od następnego dania szlajanka po Manhattanie... wieżowce i ludzie a potem ludzie i wieżowce a potem to już tylko klaksony, taryfy, i policja na sygnale..a to przeciez niedziela wiec bez pospiechu..










phi, my w koszu mamy tez taki budynek na rogu zwyciestwa i pilsudzkiego :-P
OdpowiedzUsuńi cholera mam teraz wyrzuty sumienia ze ci tej matrycy przed wyjazdem nie wyczyscilem z paprochow
a czy faktycznie na tym manhatanie taka klaustrofobia? ze zdjec tego tak nie widac
haha, zwróćcie uwagę na zdjęcie 'ostrego' budynku na jednym z dachów budynków po prawej stoi jakiś gość, pewnie ładny widok ma :-)
OdpowiedzUsuń