8 kwi 2010

uff... nie pisało się.. no właśnie ale fotki pstrykałem i oto rezultaty...
A z tablicy ogłoszeń to pracuje od 2 tygodni....huraaa są pieniądze na zapiekanki...
ale! pracuje w zapiekankach w columbijskim bistro wiec mam do nich dostęp bez ograniczeń..
Praca jest wpozo jestem na kasie odbieram zamówienia telefonicznie i wysylam chlopkow na miasto żeby rozwieźli nasz good stuff.
Pracuje z barazylijczykami i columbijczykami i dominikanami i jeszce kims tam, aa no z amerykanami paroma chyba tez. Restauracja jest na 9 alei miedzy 51 i 52 zapraszam..
Zycie jednak ostatnio kręciło się wokół świąt przez co poznałem co nie co ludzi z poloni nowojorskiej>>


brooklin dla poczatkujacych 3

Na broklinie masz kalejdoskop nacji ras narodowosci, wsrod nich calkiem duza grupa polakow, szcegolnie zamieszkujaca greenpoin, ridgewood i boropark.. Ogolnie sa bardzo sympatyczni mili nawet pomocni...
oprócz nich są też łomżykowie...ich naturę poznałem z opowieści i tylko tak bym chciał ja znać...

Wracając do życia poloni to bylem w domu kultury "warsaw" na greenpoincie.. był to wieczór z JPII i jeśli oglądaliście Pawlaka i Kargula to to właśnie ten cepeliowy taniec chochola... lajkonik biega, krakowiacy podskakuja jest polski sernik i kiełbasa... Znajomi wystawiali tam przedstawienie i grali piosenki religijne i bardzo doceniam wszelkie sposoby aktywności ale nie jest to moja bajka...


Święta spędziłem ze znajomymi z polski były wyprawy do kościoła, prowokacyjna droga krzyżowa ulicami żydowskiej dzielnicy i kolejki w delikatesach po przysmaki do święconki.. Następnie już tylko rozmowy przy stole... piknik w central parku i wieczorne dyskusje o abstrakcji z super ludźmi z domieszkom mniej szlachetnego burbonu..




a w central parku...
jest wiosna

są lodki
można mieć relaks
i spotkać króla...


... potańczyć
pościć banie
zrobić fotkę
i jest jazz....


...pogadać o strych czasach
czy najnormalniej się położyć na tak rzadkiej w tym mieście trawie...



krajobraz z okolicy południwo zachdniego rogu central parku >> plac columbus>>




a tu reklamy times square




no ale nie ma to jak brooklin..


brooklin dla początkujących 4

na zdjęciu powyżej jest informacja o tym ze zakazuje się parkowania na ulicy w czasie sprzątania.
Jest to cząstka kodu miejskiego i mówi nam o tym jaka to okolica bo jeśli sprzątają tam 3 razy w tygodniu to znaczy ze mieszkańcy nie dbają o nią i jest bałagan wiec nie ma co liczyć tam na spokój i przytulność...tam z kolei gdzie nie sprzątają w ogóle, jest przykładne sąsiedztwo z przystrzyżonymi krzewami i pachnącymi kwiatami..

Pozdrawiam serdecznie ppdd..

3 komentarze:

  1. łe, co tam reklamy na Times Square. U nas reklamy wiszą wszędzie a nie tylko na jakimś jednym placu w mieście. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie właśnie a i tez u nas deszcz pada :)
    i mamy Erkan Kebab pseudo turecki w którym pracują tez Polacy
    a na święta wszystkie ciasta jakie jadłem były polskimi ciastami tylko bez Krakowiaków :):)
    pozdrawiam:):):)
    a może pokażesz parę zdjęć z pracy?? ja jestem za:)

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.milanos.pl/vid-11159-PIXELS---8-bitowy-atak-na-Nowy-Jork.html


    a tu coś ciekawego o NewYorku

    OdpowiedzUsuń