18 kwi 2010

hej! żałoba za nami? można pisać? bo tu wszystko poprawnie politycznie...
Ludzie przepraszają się na wzajem jak tylko zajda sobie trochę drogę, musną się w przelocie, a już nie do pomyślenia jak coś komuś wypadnie.. i m sorry im sorry imsorry to chyba tu jakaś forma dzień dobry. No ale co się dziwić, jak druga strona medalu są pozwy sądową więc albo jesteś "imsorry" albo "iwillsueyou". Wszyscy wręcz czekają żeby się coś przytrafiło, i tak na ulicach widuję się pięknych dwudziesto kilku letnich o lasce... jak starasz się o odszkodowanie to musisz kuleć nie pracować siedzieć na jakimś wypasionym zasiłku np 2 lata do momentu rozpatrzenia sprawy i uważać nawet jak pijesz piwo..wróć! jakie piwo sok pijesz bo z pewnością obserwuje cię agent ubezpieczeniowy...
A u mnie zmiany pracowałem w zapiekankach, ale od piątku podziękowałem... fajnie było ale czasu coraz mniej, Katowice czyhają za rogiem a ja nie mam ani grama doświadczenia w tzw branży.. No więc od wtorku zaczynam wolontariat w biurze architektonicznym... doświadczenie- z pewnością, nauka projektowania... hmmm, pierwszy krok wpis do portfolio i zahaczenie się na rynek>> this is this. Pracował będę u miłych pań z 29 ulicy.. okres próbny plus mantra że kryzys mamy, a i tk mam się cieszyć że nie dopłacam... dziewczyny chętne są do zrobienia konkursu w polsce więc trafily pod dobry adres..pożyjemy zobaczymy.. A co do miasta bylem na meczu kmiksów z celtami...ufff przewypas od dzieciaka oglądałem ten parkiet na naszym domowym panasoniksie i tylko czekałem na zbawienne "hej hej tu NBA" Łezka się zakręciła, siedziałem jak mały chłopczyk przed największym prezentem Świata.. a sam mecz rewelacja, wynik ciągle na styku z lekka przewagą knicksów, a tu na koniec celci przejeli inicjatywę.. troche nerwow Galliani rzucil za 3 i kniksi jednak zwyciężają... No i dobrze bo najlepszą druzyną Knicks są!! i basta!!



Udało się również spatkać ze znajomym z chodzieży, był w koszaline przy okazji warsztató jazzowych. Tu przyjechał studiować Jazz i gre na kalwiszach. Ma pełne rozeznanie co w trawie piszczy i od razu zabrał mnie na jamm sassion na zachodni Harlem... raczej raczej raczej. Z moich skromnych doświadczeń jazz stał się muzyką snobistyczną, coraz częściej słuchaną w salach koncertowych.. do tego wieczora. Ale dali ogień!! przybijane piątek z kumplami otwarcie na eksperymenty zabawa, uśmiechy na twarzach energia ucieczka w soul, hip hop, rytm, Harlem....
Kuba choć nad Wisłą doceniony to siadł do pianina i nie złapał tej fali...Tym razem " "A" train" odjechał bez niego do Harlemu. Owszem nie znał tego kawałka, ale mówił potem że to jest też kwestia rytmiki, temperamentu, czegoś co wychodzi razem z mlekiem matki..czegoś czego nie ma w Europie...ciekawe. Do tego wszystkiego bębniarz miał akurat urodziny wiec happy birthday, siweczki, tort i toasty... ogień






W miare możliwości chodzę po okolicach.. Dla tych co chcą przyjechac polecam park slope i brooklin highst na prawej stronie zatoki i lower east side na Manhattanie..




3 komentarze:

  1. A słyszałeś coś o wulkanie na Islandii, który blokuje lotniska w całej Europie
    zanosi się że będzie jeszcze długo kopcił - zastanów się może czy nie chcesz wracać przez Japonię, Chiny i Rosję?? heheheh bo prosta droga do europy jest zadymiona :)
    pozdrawiam
    i ten mecz - a playoffy się zaczęły super
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. a czy to biuro to nie jest przypadkiem HARIRI&HARIRI - nie żebyśmy nie szukali co to moze być za biuro:) hehehehehh

    OdpowiedzUsuń
  3. lukasz, daj spokoj, z US and A, walic ich wielkie dupska,

    no i pozdro

    OdpowiedzUsuń